… historia zawsze aktualna…
30 kwietnia 2010
„Aby nasze dzieci nigdy nie musiały patrzeć na świat zza obozowych drutów” – tak rozpoczyna się przejmująca książka zatytułowana Dzieciństwo w pasiakach. Bogdana Bartnikowskiego. Książka o tyle wyjątkowa i warta zainteresowania, że … są to relacje dziecięce dotyczące trudnej rzeczywistości wojennej – obozowej. Ten zbiór kilkunastu opowiadań łączy jedno: zagubienie dzieci oraz ich przemożna chęć przeżycia….
Takich pozycji jest niewiele na naszym rynku wydawniczym, tym bardziej warto po nią sięgnąć by poznać pełniej, bliżej życie obozowe, z zupełnie innej nieznanej perspektywy.
Książka pozbawiona jest zbędnych upiększeń. Nie widzimy w niej też bohaterskich dzieci, które walczą z wrogiem… Widzimy kilkuletnie, kilkunastoletnie dzieci usiłujące znaleźć w świecie, który stał się ich światem chociażby odrobiny bezpieczeństwa. To co pozwala im przetrwać to silna i urzekająca dziecięca wiara, że opuszczą mury Oświęcimia i będą mogły na zewnątrz żyć normalnie. To co łączyło tych małych bohaterów to także pewna odważna i śmiała solidarność. Dzięki niej mury nie były już takie wysokie… druty kolczaste nie były już tak bardzo groźne… a oczekiwanie na kolejny transport nie było już takie bardzo samotne. Dla tych dzieci liczyła się jedność i ich zwykła – dziecięca ale pozbawiona naiwności wiara w lepszy, jaśniejszy i pogodniejszy świat… świat w którym nie trzeba będzie się już bać…. świat z rodzicami i rodzeństwem … świat łaskawszy od tego, który widziały na co dzień …
