Mały Książę – uniwersalna bajka dla każdego i prawdy w niej zawarte

Są takie książki, których treść, mimo, że odczytana kiedyś przez przypadek w dzieciństwie, pozostaje w naszych umysłach na długo. Są to pozycje, do lektury, których powracamy ilekroć mamy do tego okazję. Co ciekawe, wraz z wiekiem odczytujemy zawartą w nich treść zupełnie inaczej analizując ją pod kątem naszych przeżyć, mądrości życiowej i doświadczeń. Podobnie jest właśnie z książką autorstwa francuskiego pisarza: z zamiłowania lotnika Antoniego de Saint-Exupéry’ego zatytułowaną Mały Książę. Książka została przetłumaczona na ponad 170 języków i stała się ważną pozycją na liście światowej klasyki. Co ciekawe, książka jest ilustrowana przez samego autora!

O czym jest Mały Książę i w czym tkwi fascynacja i genialność tej pozycji? Otóż jej autor to jak już pisałam wcześniej, był pilotem. Dlatego też większość jego twórczości odnosiła się do tej pasji życiowej, tak też było w przypadku Małego Księcia. Akcja książki rozgrywa się w chwili, gdy autor w trakcie swojego lotu, zostaje zmuszony przez awarię swojego samolotu, do wylądowania na pustyni. Tam też spotyka się z nieznajomym, którym jest mały chłopiec. Wówczas też rozpoczyna się dialog między bohaterami. Dialog niezwykły gdyż dotyczy bardzo ważnych spraw w życiu każdego człowieka, czyli miłości, wierności, przywiązania i prawdziwej przyjaźni. Mówi się, że pierwowzorem postaci opisywanej przez Małego Księcia była żona samego autora a tłem wydarzeń, stała się konieczność stałej rozłąki z ukochaną – tym samym książka zyskuje na swojej wartości. Cytaty pochodzące z tego dzieła, wciąż przewijają się przez nasze życie i są przytaczane w bardzo wielu przypadkach. Szczególnie wtedy, gdy chcemy kogoś zmusić do zajęcia określonego stanowiska, w ważnej dla nas sprawie.  Książka napisana jest bardzo lekko a mimo tego dotyka najgłębszych sfer naszego życia i towarzyszących mu emocji. Kiedyś spotkałam się także z inną interpretacją tego dzieła. Mianowicie, nawiązywała ona do interpretacji zniknięcia Małego Księcia, który zostaje ukąszony przez żmije i dzięki temu powraca do domu, do swojej ukochanej Róży. Odejście chłopca zinterpretowano, jako śmierć dziecka chorego na raka… Bez względu jednak na to, kto i w jaki sposób odczyta i zinterpretuje Małego Księcia, dla mnie pozostanie to na zawsze lektura, którą bez wahania mogę nazwać przewodnikiem po sztuce przyjaźni, miłości, dorastania do pewnych odpowiedzialnych decyzji…


Dodaj komentarz