Ocalała aby mówić – literatura faktu zawsze na czasie

Literatura faktu ma to do siebie, że zawsze cieszy się sporym zainteresowaniem a tematyka w niej poruszana budzi niekiedy burzliwe dyskusje. Zmusza do zatrzymania się i przyjrzenia pewnym zjawisko z bliska. Zachęca do własnych przemyśleń, wniosków.

Książka o jakiej chcę dzisiaj powiedzieć, należy do tego właśnie gatunku i mimo że dotyka dość trudnej tematyki, urzeka, zaciekawia, intryguje. Należy ją też odczytywać z nieco innej perspektywy – jako swego rodzaju przewodnik dla każdego i każdej z nas, kto przeżył i doświadczył w swoim życiu przemocy, strachu graniczącego z całkowitym paraliżem, cierpienia, nieodwracalnej straty. Pozycja nosi tytuł „Ocalona aby mówić„. Jest to historia prawdziwa niezwykłej kobiety, wywodzącej się z Ruandy. Bohaterka urodziła się w niewielkiej ale spokojnej wiosce.

Była dzieckiem otaczanym troską i miłością. Można powiedzieć, że jej świat to swego rodzaju iddyla do czasu gdy Ruanda nie została zaatakowana przez serię przerażających zbrodni – krwawego ludobójstwa. Wówczas w sumie zginęło ponad milion Ruandyjczyków.
Kobieta straciła całą swoją rodzinę, która została brutalnie zamordowana niemal na jej oczach. Sama wraz z siedmioma innymi kobietami, spędziła 91 dni w niewielkiej łazience – pomieszczenie znajdowało się w domu miejscowego pastora. Kobiety zmuszone były do całkowitego milczenia. Strach mieszał się z nadzieją na ocalenie, nadzieja z rozpaczą i tęsknotą za utraconymi najbliższymi. Ich siła tkwiła w jedności, solidarności oraz … w modlitwie. Wtedy właśnie nasza bohaterka odkryła prawdziwą moc modlitwy i wiary. Wiary tak silnej, że gdy kobieta opuściła swoją kryjówkę, odszukała morderców swojej rodziny po to, aby im z głębi serca wybaczyć.
Obok tej książki nie sposób przejść obojętnie. Jej lektura zmieni życie każdego, kto po nią sięgnie.
Napisana prostym językiem. Trzymająca w ogromnym napięciu. Wyzwalająca najbardziej nieodkryte pokłady, naszego ludzkiego strachu, nadziei graniczącej z cudem, miłości silniejszej niż gniew, niż nienawiść, niż chęć odwetu…


Dodaj komentarz