Stokrotka – książka który uczy myśleć…

Paweł Krasnodębski to pisarz, którzy jest szalenie wyczulony na dziejące się przemiany w otaczającej go rzeczywistości. Jego książki oceniane są jako te zbyt drastyczne, zbyt mocne. Dlaczego? Ponieważ zbyt prawdziwe. Ponieważ zbyt mocno dotykają tych problemów, na które staramy się codziennie przymykać oczy.
Jego książki to proza życia, które dzieje się nie w oderwaniu od nas samych. Jego literatura to zapis bacznych obserwacji autora.

Dość ważne miejsce w jego twórczości literackiej zajmuje, przejmująca powieść zatytułowana Stokrotka.  Jest to zapis wyznania młodej dziewczyny – narkomanki, która stara się poradzić sobie ze swoim nałogiem ale nie do końca potrafi się z niego wyrwać.  Książka o tyle niesamowita, że nie ma w niej jawnej krytyki czy też oceny osób zniewolonych przez nałóg. Krasnodębski pokazał jedynie to co dzieje się w umyśle młodego człowieka. Jakie demony go prześladują, jakie zmiany pojawiają się w jego umyśle.

Książka nie posiada żadnego podsumowania, żadnych osobistych przemyśleń autora. Krasnodębski wszystko pozostawia jedynie do własnej indywidualnej oceny czytelnika.
Obraz jaki autor przedstawia w swojej książce to obraz szalenie realistyczny.  Mimo to jest to historia, którą można „przełknąć” w jeden wieczór. Dobrze się ją czyta, gdy chcemy tak naprawdę przemyśleć swoje życie i zastanowić się nad tym co w nim tak naprawdę jest ważne i wartościowe.
To książka pisana prostym językiem, bez zbędnych ubarwień, bez fantazjowania, bez korekty. To podkreśla jej realizm i mocniej przemawia do świadomości czytelnika.
Stokrotka to książka, który uczy nie tylko czym jest narkomania ale to też książka, wskazująca na to, że w życiu warto jest być tylko sobą, nie polegać jedynie na zdaniu innych ludzi.  To też ilustracja tego, jak wiele może zmienić w życiu jeden niezbyt przemyślany wybór…


Dodaj komentarz